Zaginieni polscy oficerowie, którzy znaleźli się w niewoli sowieckiej po wrześniu 1939 roku. To historia jest zarówno pełna bohaterstwa, jak i zdrady.
Po agresji sowieckiej na Polskę w 1939 roku, około 250 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego, w tym ponad 10 tysięcy oficerów, znalazło się w sowieckiej niewoli. Część z nich uciekła, niektórzy zostali zwolnieni, ale wielu czekało na swój los w sowieckich obozach jenieckich.

Podpisanie układu Sikorski-Majski, Stanisław Kot, ambasador RP w ZSRS między gen. Władysławem Andersem, a Naczelnym Wodzem gen, Władysławem Sikorskim, Centralne Archiwum Wojskowe.
Warto wspomnieć, że w pewnym momencie przestano otrzymywać wiadomości od tych jeńców, a władze sowieckie milczały na temat ich losu. Sytuacja uległa zmianie dopiero po niemieckim ataku na Związek Radziecki w 1941 roku. Układ polsko-sowiecki z 1941 roku, podpisany przez premiera Władysława Sikorskiego i ambasadora Iwana Majskiego, odnowił stosunki między Polską a ZSRS i otworzył drogę do utworzenia „Armii Polskiej w ZSRS”.
Jednakże ten układ był mocno krytykowany w Polsce, a brak jednoznacznych zapisów dotyczących przyszłości granic i losów oficerów wprowadzał wiele niepewności. Mimo to, powstała polska ambasada w ZSRS, a gen. Władysław Anders objął dowództwo nad formowaną Armią Polską.
Niestety, oficerowie, którzy wiosną 1940 roku opuścili obozy w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, nie zostali odnalezieni. Rząd Rzeczypospolitej na uchodźstwie podjął starania dyplomatyczne, jednak władze sowieckie udzielały tylko pokrętnych odpowiedzi, twierdząc, że nie wiedzą nic o losie oficerów.
Po ewakuacji Armii Polskiej na Bliski Wschód w 1942 roku, szanse na odnalezienie oficerów stawały się coraz mniejsze, a relacje polsko-sowieckie stawały się coraz bardziej napięte. Nota sowiecka z 1943 roku kwestionująca granice wschodnie Polski i interpretująca układ Sikorski-Majski jako uznanie aneksji sowieckiej z 1939 roku tylko pogorszyła sytuację.
Działania dokumentacyjne i poszukiwawcze, prowadzone przez gen. Andersa i rotmistrza Czapskiego, niestety nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Mimo wielu próśb i monitów, rząd polski na uchodźstwie nie otrzymał satysfakcjonujących odpowiedzi w sprawie losu zaginionych oficerów.
To historia, która pełna jest bohaterstwa, poświęcenia i niezłomnej determinacji do odnalezienia zaginionych bliskich. O tych oficerach należy pamiętać, i warto docenić trudności, z jakimi zmierzyli się ci, którzy próbowali ich odnaleźć.