Podczas gdy Zachodnia Białoruś i Ukraina były pod kontrolą Sowietów, wielu osób, w tym działacze polityczni i społeczni różnych narodowości oraz byli wojskowi, zostało aresztowanych jako „wrogowie klasowi”. Byli oni więzieni w placówkach NKWD, w tym w więzieniach obwodowych zlokalizowanych w Lwowie, Równem, Łucku, Tarnopolu, Drohobyczu, Stanisławowie, Brześciu, Pińsku i Baranowiczach. W marcu 1940 roku, populacja więźniów w tych instytucjach przekroczyła 18 tysięcy, w tym ponad 10 tysięcy to Polacy.
Lista białoruska
Podczas gdy informacje dotyczące tzw. listy ukraińskiej są dość dobrze udokumentowane, to jednak wielkość i szczegóły tzw. listy białoruskiej wciąż są przedmiotem debat i badań. Mimo że nasza wiedza o polskich obywatelach, którzy zostali zamordowani na wschodzie przez Sowietów, jest znacząca, pozostaje jednak fragmentaryczna.
Przykładem tej niepewności jest historia Aleksandra Morżały, policjanta z Wołkowyska. Morżało służył w policji od 1919 r. i osiągnął rangę starszego przodownika w wydziale śledczym komendy powiatowej. Po napaści Armii Czerwonej 17 września 1939 r., jako funkcjonariusz państwowy, został aresztowany przez NKWD miesiąc później. Jego losy po aresztowaniu są niejasne.
Podczas masowej deportacji obywateli polskich z tzw. Zachodniej Ukrainy i Białorusi w kwietniu 1940 r., rodzina Morżały, jak wiele innych, została wyrzucona z domu. Mimo poszukiwań, nazwisko Aleksandra nie pojawia się w żadnych dostępnych dokumentach czy rejestrach.
14 października 1992 r. prezydent Rosji Borys Jelcyn ujawnił notatkę Aleksandra Szelepina, w której sugerowano zniszczenie 21857 teczek personalnych ofiar Zbrodni Katyńskiej. Notatka ta potwierdzała, że ofiary były rozstrzeliwane nie tylko w obozach Kozielsk, Starobielsk i Ostaszków, ale także w więzieniach na Zachodniej Ukrainie i Białorusi.
Morżało, jak wielu innych, mógł zostać zamordowany w więzieniu w Mińsku, a jego ciało pochowane w Kuropatach, choć brakuje bezpośrednich dowodów na poparcie tej tezy. Niemniej jednak, dla wielu rodzin, takich jak rodzina Morżały, brak pewności co do losów ich bliskich oraz miejsc ich pochówku pozostaje bolesnym elementem ich historii.
Odkrycie prawdy o Zbrodni Katyńskiej i losach tych, którzy zginęli, jest nie tylko kwestią historyczną, ale również sprawą głęboko osobistą dla rodzin, które straciły swoich bliskich. Każdy nowy fragment informacji, każdy odkryty dokument, może przynieść odpowiedzi na pytania, które przez dziesięciolecia pozostawały bez odpowiedzi, i może pomóc w zakończeniu poszukiwań tych, którzy do tej pory pozostali nieodnalezieni.

Zdjęcia oficerów zamordowanych w Katyniu. Fot. Getty Images/FPM
Lista ukraińska
W marcu 1940 roku, najwyższe władze NKWD ZSRR podjęły decyzję o egzekucji tysięcy Polaków przetrzymywanych w obozach i więzieniach na terenach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi. Decyzja ta została przedstawiona w dokumencie znanym jako „lista Berii”, nazwana tak od nazwiska ówczesnego szefa NKWD, Ławrientija Berii.
Ofiarami tej zbrodni stało się łącznie 25,7 tysiąca osób, w tym zarówno wojskowych, jak i cywilów różnej proweniencji: od członków kontrrewolucyjnych organizacji, przez urzędników państwowych, na ziemianach i przemysłowcach kończąc. Wśród nich znalazły się wybitne osobistości przedwojennej Polski. Decyzję o egzekucji wydawała „trójka” NKWD – komitet składający się z wysokich funkcjonariuszy tej instytucji.
Zbrodnia Katyńska, jak została później nazwana, na początku obejmowała tylko ofiary egzekucji w lesie katyńskim. Jednak w miarę odkrywania kolejnych masowych grobów, definicja zbrodni rozszerzała się, uwzględniając również inne miejsca straceń, jak Charków czy Twer. Polska strona podjęła wiele wysiłków, aby zidentyfikować wszystkich pomordowanych, co stało się możliwe dopiero po upadku Związku Radzieckiego.
Powody, dla których Stalin i jego aparat bezpieczeństwa zdecydowali się na masowe egzekucje, nie są do końca jasne. Istnieje kilka teorii na ten temat. Jedna z nich mówi o chęci fizycznej eliminacji polskich elit, które mogłyby stanowić zagrożenie dla sowietów w przypadku prób odbudowy niepodległego państwa polskiego. Inna teoria wskazuje na obawy przed ewentualnym buntem jeńców w obliczu planowanego ataku aliantów zachodnich na ZSRR.
Zbrodnia Katyńska pozostaje jednym z najbardziej bolesnych i kontrowersyjnych momentów w historii polsko-radzieckich relacji. Odkrycie masowych grobów i przyznanie się władz radzieckich do zbrodni w 1990 roku otworzyło nowy rozdział w badaniach nad tym tragicznym wydarzeniem. Mimo upływu lat, skala i brutalność tej zbrodni wciąż poruszają wyobraźnię i są przedmiotem badań historycznych.